Zielona Małpa

środa, 19 kwietnia 2017

13 powodów, czyli cios w serce i samobójstwo

Bullying, czyli z angielskiego - znęcanie się i zastraszanie, to powszechny problem wśród młodych ludzi. Sama kiedyś padłam ofiarą rówieśników i, choć przyznaję, że częściowo sama się do tego przyczyniłam, nie życzę tego nikomu. Kiedy więc usłyszałam o serialu poruszającym problem nękania, depresji i samobójstwa, nie potrafiłam się mu oprzeć. Dlatego dzisiaj dzielę się z wami wrażeniami po obejrzeniu 13 powodów.

niedziela, 16 kwietnia 2017

The Pilot, czyli w końcu kolejny sezon Doktora Who

Od dłuższego czasu czekałam na kolejny sezon Doktora Who. Wiecie, odcinki świąteczne są super i zawierają się w kanonie, ale zawsze towarzyszy im ta bożonarodzeniowa atmosfera i niespecjalnie lubię je oglądać w oderwaniu od serialu. To po prostu nie to samo. Dlatego, odkąd tylko dowiedziałam się, że kolejny sezon (już dziesiąty od 2005 roku) zaczyna się 15. kwietnia, czekałam z niecierpliwością na ten dzień... tylko po to, żeby pójść wieczorem do kościoła z okazji obchodów Wielkiej Soboty. I musiałam czekać na The pilot trochę dłużej.

doctor doktor who the pilot recenzja s10e01 zielona Małpa
Doktor (Peter Capaldi) i Bill (Pearl Mackie) w The Pilot

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Buffy: Postrach wampirów - porozmawiajmy o serialu

Pamiętam, jak w dzieciństwie siadałam przed telewizorem i przeskakując po kanałach, szukałam czegoś, co mnie zainteresuje. Pewnie wszyscy, którzy mają nieco więcej niż 20 lat, przeżywali ten czas podobnie jak i ja. Dziś tylko łezka się w oku kręci, kiedy pomyślę, że ta beztroska z dzieciństwa nie wróci i czasu nie da się cofnąć. Truizmy truizmami, ale przecież tak właśnie jest. Dziś, poniekąd z okazji 20. rocznicy wyemitowania w amerykańskiej telewizji pierwszego odcinka jednego z najbardziej kultowych seriali, przychodzę do was z tekstem o Buffy, która zabijała wampiry.
buffy postrach wampirów serial recenzja zielona małpa

piątek, 7 kwietnia 2017

Podsumowanie marca, czyli przebudzenie do życia

W marcu jak w garncu. A u mnie kaszana. Więc niby wszystko się zgadza.
Czas poświęciłam głównie na dokończenie pomiarów do mojej pracy magisterskiej oraz opracowanie wyników (co zajęło mi cztery razy więcej czasu niż same pomiary, a wciąż mam kupkę do ogarnięcia), w związku z czym królowały u mnie seriale, które mogę oglądać, poświęcając im zaledwie ułamek mojej uwagi.

niedziela, 26 marca 2017

Piękna i Bestia, czyli Disney w realu

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że pójdę do kina na Piękną i Bestię, bo nie jestem wielką fanką przenoszenia dobrze znanych mi już filmów animowanych, którymi zachwycałam się w dzieciństwie. Mam zawsze obawy, że nowsza, lepsza wersja wcale nie będzie lepsza. Jednak postanowiłam dać szansę Belli, bo to ona jest moją ulubioną księżniczką w pałacu Walta Disneya.

piękna i bestia recenzja disney film emma watson