Zielona Małpa: Powitanie na nowym blogu

sobota, 17 października 2015

Powitanie na nowym blogu

Od jakiegoś czasu dojrzewała we mnie myśl, że chciałabym poszerzyć moje horyzonty, szczególnie w blogowaniu. Platforma blog.pl pozwoliła mi w łatwy sposób rozpocząć blogowanie, jednak po prawie trzech latach miałam już dość problemów technicznych.



Przeniesienie bloga wiąże się nie tylko z tym, że będę musiała zmierzyć się z nową platformą, która wydaje mi się w tym momencie niemożliwa do ogarnięcia. Prawdziwa magia. Dajcie mi jednak trochę czasu, a uporam się z każdym problemem.

Dla osób, które trafiają do mnie przypadkiem, zapraszam, póki co, na mojego starego bloga. Tu przeniosę się, jak już uda mi się wszystko dopiąć na przedostatni guzik.

Blog Zielonej Małpy

Myślę, że czas tu spędzony będzie bardzo owocny. Mam nadzieję, że moi znajomi z blog.pl z chęcią będą odwiedzać mnie "za granicą". Właściwie to tego chyba boję się najbardziej. Od listopada 2012 roku prowadziłam mojego pierwszego bloga, z jedną tylko przerwą, która wynikała z rożnych problemów życiowych i nie tylko. Tamten blog stał się prawie moim drugim domem. A na pewno domem dla moich myśli i uczuć. Teraz muszę wybudować wszystko na nowo. Z jednej strony zaczynam z jakimś już doświadczeniem, z drugiej strony mało wiem o tej platformie, więc na nic mi poprzednie doświadczenie.

Zastanawiałam się jeszcze nad przeniesieniem na wordpressa, na którym chciałam zacząć blogowanie trzy lata temu. Przeanalizowałam jednak wszystkie za i przeciw i wygrał blogger. Głównie dlatego, że łatwiej tu wybudować sieć znajomości. A przynajmniej takie opinie słyszałam.

Uciekam z blog.pl, bo platforma zaczęła mnie ograniczać i spotykam się tam z częstymi awariami, błędami. Jest to nie tylko moja opinia. Szczerze mówiąc, to większość osób, które stamtąd uciekły, za powód podawały te same argumenty, co ja.

Zaczynam więc nową drogę życia i nowego bloga. Trzymajcie za mnie kciuki, bo jak na razie, to mam ochotę wyrzucić laptopa przez okno (z dziewiątego piętra), bo strasznie opornie idzie mi jakakolwiek zmiana na nowym blogu.

Pozdrawiam serdecznie,
Zielona Małpa