Zielona Małpa: stycznia 2016

sobota, 30 stycznia 2016

Bądź sobą. Czyli kim?

Dziś wpis z kategorii przemyślenia zahaczający nieco o dział obserwacji. 

Od dzieciństwa ludzie powtarzali mi "bądź sobą", na przemian z "uważaj, co robisz, bo nie będziesz miała koleżanek". Najczęściej byli to rodzice, koleżanki, nauczyciele, jakiś człowiek z telewizji, czy pedagog szkolna, z którą swego czasu musiałam mój czas odsiedzieć. Ale to materiał na inną notkę. Rzadko ktoś proponował, bym spróbowała najpierw poznać, co się we mnie kryje, kim jestem, kim chciałabym zostać.

środa, 27 stycznia 2016

Byłam pszczołą

Co za dzień! Rano wstałam, zniecierpliwiona, bo wczoraj miały pojawić się wyniki konkursu Terravity, w którym brałam udział. Jednak był poślizg i pojawiły się one dopiero dzisiaj. Okazało się, że jury konkursowe najwyraźniej nie ma zbyt dobrego gustu, bo mój wpis nie wygrał niczego. Zamiast tego nagrodę dostał między innymi ten wpis: Terravita-man. Czy uważacie, że to jest w porządku? Ja nie. Z resztą, nie jestem chyba jedyna, bo opinie innych osób biorących udział w konkursie były podobne. Jedno wielkie oburzenie. To wszystko przekonało mnie tylko do tego, aby nie brać więcej udziału w konkursach na platformie zBLOGowani.



poniedziałek, 25 stycznia 2016

Nowe Archiwum X - strach przed zawodem?

Jak już pisałam kilka dni temu, telewizja FOX postanowiła wypuścić 6-odcinkowy miniserial będący kontynuacją (po 14 latach przerwy) Z archiwum X. Wiadomość ta bardzo mnie cieszyła i jak głupia oglądałam codziennie jeden odcinek serialu od lipca, aby wziąć udział w akcji i zdążyć obejrzeć wszystkie stare sezony przed rozpoczęciem nowego. Prawie nie oszukiwałam.

sobota, 23 stycznia 2016

środa, 20 stycznia 2016

Powrót "Z archiwum X"

Urodziłam się w 1993 roku. Dzięki temu udało mi się świadomie liznąć lata 90. Gdybym miała wybrać sobie czas, kiedy chciałabym żyć, wybrałabym całe lata 90. i 80. ze względu na muzykę rockową.

czwartek, 14 stycznia 2016

Inżynier Zielona Małpa

Dzisiaj zakończyłam moją trzyipółletnią przygodę ze studiami inżynierskimi. Myślę, że jest to dobry moment, aby podsumować zarówno studia jak i mnie.

Kiedy w 2012 roku przeprowadzałam się do Wrocławia, aby wygodnie studiować, byłam zamkniętą w sobie i całkiem zagubioną osobą. Miesiąc wcześniej zerwał ze mną chłopak, z którym byłam dwa lata, więc samotność była tym bardziej wyolbrzymiona. Pierwszy tydzień był dla mnie torturą. Pierwszy raz mieszkałam z nową grupą ludzi w jednym mieszkaniu i czułam się niepewnie, nie chciałam korzystać z kuchni, kiedy ktoś w niej był, strasznie unikałam wychodzenia z pokoju. Byłam przerażona, że moja współlokatorka okaże się jędzą. Wynikało to z mojej nieśmiałości i tego, że wszystko było dla mnie nowe. Szczególnie miasto. Dla osoby mieszkającej na wsi (trzystu osobowej) miasto było przytłaczające i podniecające jednocześnie. Zmiana ta pozwoliła mi się szybko pozbierać po nieudanym związku. W listopadzie założyłam bloga i ułożyłam swoje życie.

sobota, 9 stycznia 2016

Dlaczego nie odwiedzam ostatnio blogów?

Kilka dni temu na fanpage'u na facebooku pojawiła się już informacja o mojej chwilowej nieobecności na blogach. Nie każdy ma jednak facebooka, więc pozwólcie, że powtórzę się i tutaj.
Otóż w przyszłym tygodniu mam obronę pracy inżynierskiej, więc znaczną większość czasu poświęcam nauce. Aż ciężko mi uwierzyć, że te trzy i pół roku studiów minęły tak szybko. Jeszcze wczoraj byłam przecież zranioną i zdezorientowaną dziewiętnastolatką, która potwornie bała się studiować na Wydziale Chemicznym po skończeniu liceum na profilu matematyczno - informatyczno - fizycznym. Miałam intensywny start, całe studia właściwie były ciągiem małych wzlotów i upadków, ciągła nauka, nowe zainteresowania, nowi znajomi. I już za tydzień ten etap (mam nadzieję) będzie zakończony.