Zielona Małpa: Randka z Bondem - Diamenty są wieczne (1971)

sobota, 16 kwietnia 2016

Randka z Bondem - Diamenty są wieczne (1971)

Marilyn Monroe śpiewała o diamentach, że są najlepszymi przyjaciółmi kobiety. W Diamenty są wieczne w roli Jamesa Bonda powraca Sean Connery i zajmie się przemytem tych jakże pięknych kamyczków...

Diamenty są wieczne


James Bond - Sean Connery
Dziewczyna Bonda - Jill St. John (jako Tiffany Case)
Miejsce akcji: Holandia, USA, Wielka Brytania
Reżyser: Guy Hamilton 
Rok produkcji: 1971
Broń: Walther PPK
Gadżety: sztuczne odciski palców, osprzęt do wspinania się po budynkach



Stałe elementy:

Sekwencja początkowa - pojawia się w standardowym wydaniu, James Bond ukazuje się z punktu widzenia gwintowanej lufy pistoletu, strzela do przeciwnika, ekran zalewa się krwią.
Sekwencja przedtytułowa - Bond szuka Blofelda, pytając o miejsce jego pobytu różne osoby na całym świecie. W końcu dostaje się do laboratorium Blofelda, gdzie dowiaduje się, że ten planuje stworzyć swoje sobowtóry. Zabija Blofelda.
Czołówka - utworem tytułowym jest Diamonds are forever w wykonaniu Shirley Basey. W czołówce pojawiają się diamenty w różnej formie i w postaci biżuterii oraz kot Blofelda z diamentową obrożą.



Zwroty:
  • Nazywam się Bond. James Bond. - W tym filmie Bond przedstawia się fałszywymi nazwiskami. Na początku jednak, przed rozpoczęciem akcji związanej z przemytem diamentów, przedstawia się słynną frazą kobiecie, która może mieć informacje na temat miejsca pobytu Blofelda.
  • Martini z wódką. Wstrząśnięte, nie mieszane. - W tym filmie James Bond nie prosi o ulubiony drink.


Przedstawienie gadżetów - tym razem Q nie wręczał Bondowi żadnych gadżetów. 
James Bond powróci w... - Żyj i pozwól umrzeć.

Po zabiciu Blofelda James Bond udaje się do Londynu, aby przyjąć propozycję rozwiązania sprawy przemytu diamentów. Od pewnego czasu znikają małe, ale znaczące ilości diamentów, ale nie pojawiają się one na rynku, co szczególnie przyciągnęło uwagę brytyjskiego wywiadu. James Bond ma przejąć tożsamość Petera Franka, który jest głównym podejrzanym i odkryć mózg i cel przemytu.

Na plus tego filmu przemawia przede wszystkim powrót Seana Connery, który choć znacznie starszy od Georga Lazenby (szczególnie biorąc też pod uwagę daty produkcji filmów, w których oboje wystąpili) radzi sobie w tej roli znakomicie. Znajdziemy tu niewymuszony flirt z wszystkim, co się rusza i ma biust, charakterystyczne poczucie humoru i mimikę, do której wcześniej przywykliśmy.

Dziewczyną Bonda w Diamenty są wieczne była Tiffany Case, przebiegła szmuglerka, która lubowała się w przebieraniu i perukach.

W filmie pokazana została ścieżka przemytu, może niezbyt realna na pewnych etapach, ale dość interesująca na potrzeby filmu. Oczywiście w filmie musiał pojawić się jakiś charakterystyczny czarny charakter. Tym razem było to duo dość dziwacznych mężczyzn, których chyba łączyło coś więcej niż praca przy szmuglowaniu. Pan Kidd i pan Wint. Moim zdaniem są oni mieszanką księdza i sadysty. Widać, że czerpią wyjątkową przyjemność z zabijania, co przejawia się między innymi dość zabawnymi komentarzami.

Diamenty są wieczne to film pełen akcji i podstępów, co sprawia, że trudno jest przewidzieć, co stanie się dalej i czy wszystko rzeczywiście się uda. Poza tym Bond zostaje pobity przez dwie kobiety. Czy to nie powód, aby obejrzeć ten film?



Film ten przede wszystkim jest powrotem do klasycznego Bonda i, niestety, ostatnim występem Seana Connery w głównej roli. Fani agenta 007 z pewnością znajdą w filmie coś dla siebie.



Pozdrawiam,

Zielona Małpa