Zielona Małpa: Remigiusz Mróz - Ekspozycja

sobota, 30 kwietnia 2016

Remigiusz Mróz - Ekspozycja

Nazwisko autora Ekspozycji często przewijało się na czytanych przeze mnie blogach. Nigdy nie przeczytałam jednak żadnej recenzji jego książki, ani nawet informacji o samym autorze. Kiedy postanowiłam wziąć udział w Kryminalnym Klubie Książki, organizowanym przez blog Skrzynka Pełna Książek, nie spodziewałam się, że na pierwszy ogień pójdzie właśnie ta powieść.

Książka wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału i zaskakiwała do ostatniej strony, która, poza ogromnym zaskoczeniem, wywołała we mnie chęć sięgnięcia po kolejną książkę z serii.
Zacznę od bohaterów, szczególnie tych głównych.

Bohaterowie


Wiktor Forst
Główny bohater zasługuje w tej książce na szczególne miejsce, ponieważ jest postacią tak samo realną, jak nierealną. Jego charakter, jak to w życiu bywa, pozostawia wiele do życzenia, przez co potrafię wyobrazić sobie takiego człowieka, jak Wiktor kroczącego po ulicach Wrocławia i próbującego kolejny dzień z rzędu nie sięgnąć po alkohol.
Jego siła fizyczna i zdrowie sprawiają w książce wrażenie niemalże niezniszczalnych. Został pobity tyle razy w krótkim czasie, że powinien być co najmniej warzywkiem na końcu książki. Takie rzeczy przeżył tylko Rasputin, a i on w końcu (chyba) umarł.

Olga Szrebska
Ładna i inteligentna dziennikarka towarzyszy Forstowi niemal przez całą książkę. Fizycznie przeżywa znacznie mniej niż Wiktor, jednak jako kobieta, która być może nie była przyzwyczajona do fizycznego bólu i długotrwałego stresu, niekoniecznie sprawia wrażenie realnie stąpającej po tej ziemi.

Oczekiwania

Sięgając po Ekspozycję oczekiwałam dobrego kryminału i wciągającej fabuły, ponieważ w oczekiwaniu na moją kolej w bibliotece miejskiej zrobiłam mały research dotyczący autora i ogólnej opinii o nim oraz jego powieściach. Okazuje się, że ominął mnie spory kawałek dobrego czytania, kiedy przez kilka lat dość nieświadomie unikałam książek.
Po przeczytaniu opisu z tyłu książki spodziewałam się dążenia komisarza Forsta do odnalezienia i ukarania zabójcy nagiego człowieka znalezionego na krzyżu na Giewoncie. 

Rzeczywistość

Pierwsze kilkadziesiąt stron dążyło do spełnienia moich oczekiwań i wstępnej wizji książki. Było morderstwo, perypetie bohaterów i śledztwo. Jednak później, z każdą kolejną stroną książka zaczynała coraz bardziej odbiegać od moich oczekiwań. Pojawiły się wątki, których początkowo się nie spodziewałam, a akcja z początkowego biegu stopniowo zamieniała się w sprint i w jazdę po autostradzie. Morderstwo okazało jednym z wielu, a seryjni mordercy to bardzo lubiany przeze mnie motyw.

Wątek monet i zwojów z Qumran
Kiedy zauważono, że monety wkładane do ust ofiar mogą mieć związek ze zwojami znalezionymi w latach 40. w Qumran, i zaczęto dążyć w tym kierunku i odkrywano kolejne tajemnice, książka w dużym stopniu zaczęła przypominać mi Kod Leonarda da Vinci Dana Browna. Ujawnianie historycznych faktów i domysłów bardzo pokrywało się z tym, co już kiedyś czytałam. Miało nawet wspólny mianownik w postaci Jezusa. 

Wątek tortur i więzienia
Nie zawsze potrafię ocenić, jak wiarygodne są opisy więzień i tamtejszych obyczajów w książkach, filmach i serialach. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane zweryfikowanie tego na własnej skórze. Opis Czarnego Delfina wydawał mi się dość nierealny, aż nie doczytałam, że rzeczywiście może to tak wyglądać. Łącznie z kanibalami dzielącymi cele z mordercami.

Wątek Wołyński
Na historii się nie znam, szczególnie na tej z ostatnich 100 lat, więc trudno mi oddzielić fakty od fikcji. Jest to tym trudniejsze, że jak już coś czytam, to z polskiego punktu widzenia. A punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Połączenie historii z morderstwami dokonywanymi przez ponad 70 lat okazało się dość sprytnym ruchem, który po długich poszukiwaniach Nauczyciela Sprawiedliwości, był zaskakujący i świeży.

Wątek osobistych problemów Forsta
Czytelniczy lubią przywiązywać się do bohaterów, dlatego prawie zawsze opisywane, bądź wspominane, są jego problemy i perypetie. Tym razem główny bohater ma problem z alkoholem, z migrenami i z kobietami. Do tego dochodzą problemy zawodowe i mamy człowieka, który jest świetnym specjalistą w swojej dziedzinie, ale nie jest ideałem.

Ocena

Moim zdaniem Ekspozycja to książka warta przeczytania. Nie należy oczekiwać typowego kryminału, ponieważ po kilkudziesięciu stronach więcej jest w niej mordobicia i obyczajów zza wschodniej granicy niż rzeczywistego szukania mordercy. Każdy, kto lubi szybką akcję i jej dynamiczny rozwój, z pewnością polubi tę książkę przynajmniej za ten aspekt.