Zielona Małpa: Stancja - jak znaleźć dobry pokój? Część pierwsza: ogłoszenie

sobota, 9 lipca 2016

Stancja - jak znaleźć dobry pokój? Część pierwsza: ogłoszenie

Wraz z rozpoczęciem wakacji zaczął się czas poszukiwania nowych mieszkań przez studentów. Olx i Gumtree pękają w szwach od ogłoszeń. Wielką migrację studencką czas zacząć! Jakie mam rady dotyczące szukania pokoju? Przeczytajcie sami. W pierwszej części skupię się na samym etapie poszukiwań.

Ten mały poradnik został stworzony w oparciu o moje doświadczenia i te moich znajomych. Mam nadzieję, że osoby, które właśnie wybierają się na studia i chciałyby zamieszkać z innymi studentami na stancji. Wiem, że lipiec to okres największych poszukiwań, kiedy można, przy odrobinie szczęścia, znaleźć bardzo ładne i dość tanie pokoje.

OGŁOSZENIA


Szukając mieszkania zawsze korzystam ze sprawdzonych portali. Do tej pory szukałam na olx, gumtree i dlastudenta. Na każdym z nich znalazłam sporo ogłoszeń, które spełniały założone przeze mnie warunki.

Podczas poszukiwań warto skorzystać z filtrów wyszukiwania, które znajdują się niemal na każdej stronie. Zazwyczaj można wybrać kwotę, jaką jesteśmy w stanie przeznaczyć miesięcznie na pokój, ilość pokoi w mieszkaniu i kilka innych, zazwyczaj mniej istotnych szczegółów.

CENA

Nikt chyba nie zaprzeczy, że pieniądze w tym przypadku grają dużą rolę. W końcu od kosztu "łóżka" zależy, ile pieniążków zostanie nam na jedzenie i przyjemności. 

Jednym ze sposobów na przyciągnięcie uwagi do ogłoszenia jest podanie kwoty netto, czyli bez uwzględnienia rachunków. Jest to chyba najlepszy działający sposób i również najczęściej stosowany. Dlatego nie należy się dziwić, że kwota 450 zł na miesiąc w dwuosobowym pokoju oznacza w rzeczywistości 450 zł czynszu do właściciela plus około 70 zł rachunków na osobę i jakaś kwota za internet, który prawie w każdym przypadku należy jakoś załatwić samemu. Czyli zamiast 450 zł wychodzi ponad 520 zł miesięcznie. A zimą jeszcze więcej. Ja w zeszłym roku dałam się w to wrobić, ponieważ czynsz wynosił 375 zł, a łącznie z rachunkami wychodziło mi sporo powyżej 500 zł miesięcznie. Dlatego warto uważać.

Informacja o przybliżonej wysokości rachunków często zawarta jest w treści ogłoszenia. Dlatego należy zawsze dokładnie przeczytać cały tekst. Niestety, wysokość opłat przeważnie jest zaniżana, więc należy sobie na wszelki wypadek doliczyć kilkanaście złotych do każdego miesiąca podczas wybierania mieszkania.


Sposobem na uzyskanie informacji o wysokości opłat jest spytanie lokatorów, o ile są oni obecni podczas naszych odwiedzin w interesującym nas mieszkaniu. Informacje z pierwszej ręki są lepsze niż od właściciela, który chce tylko zyskać lokatora w mieszkaniu.

LOKALIZACJA

Drugim ważnym elementem ogłoszenia jest lokalizacja mieszkania. I w tym przypadku wybór zależy od każdej osoby z osobna. Niektórzy chcą mieszkać bardzo blisko uczelni, innym nie przeszkadza codzienne dojeżdżanie komunikacją miejską. Ci pierwsi zazwyczaj płacą nieco więcej za mieszkanie, ci drudzy muszą zainwestować w bilety. W efekcie wychodzi podobnie cenowo.

Zaletą mieszkania blisko uczelni jest możliwość pospania pół godziny dłużej i niezależność od busów i tramwajów. Jestem osobą, która ceni sobie taką wygodę i od początku moich studiów starałam się znajdować pokoje na tyle blisko politechniki, aby nie musieć korzystać z komunikacji miejskiej. Należy pamiętać, że "blisko" uczelni może oznaczać pięć minut piechotą lub 20 minut tramwajem. Myślę, że warto sprawdzić, czy to pojęcie z ogłoszenia pokrywa się z naszym.


Mam sporo znajomych, którzy woleli spokój za oknem i mieszkali w pewnym oddaleniu od uczelni. Musieli codziennie dojeżdżać i niejednokrotnie spóźniali się przez korki lub przez tramwaj, który w ogóle się nie pojawił. W przypadku mieszkań oddalonych od uczelni warto zwrócić uwagę na przystanki, które znajdują się w pobliżu, aby ewentualnie przewidzieć, czy dojazd będzie skomplikowany.

ZDJĘCIA

Jak większość osób, unikam ogłoszeń bez zdjęć. W przypadku pokoju, w którym mam zamiar mieszkać co najmniej rok, liczą się nie tylko pieniądze. Ważne jest też, czy pokój nie jest obskurny, wyjęty żywcem z PRLu albo tak mikroskopijny, że poza biurkiem i łóżkiem ledwie mieści się w nim szafa, do której nie zmieści się nawet zeszyt.


Zdjęcia często są robione z takiej perspektywy, że pokoje wyglądają na duże i piękne. Ale na tym chyba polega marketing. O dokładnym wyglądzie pokoju należy przekonać się na miejscu, fotografie służą jedynie wstępnej eliminacji pokoi, które z góry nam się nie podobają. W końcu nie chcemy się źle czuć we własnym mieszkaniu.

ILE OSÓB?

Należy zwrócić uwagę na to, dla ilu osób przeznaczony jest pokój. Ze względu na różne preferencje można znaleźć pokoje jedno-, dwu- i trzyosobowe. Myślę, że ten punkt nie wymaga wielu wyjaśnień, bo to, z iloma osobami chcemy mieszkać w jednym pokoju zależy od indywidualnego nastawienia.

Dodatkową informacją, którą należy zweryfikować, jest liczba osób mieszkających w całym mieszkaniu. Może się bowiem okazać, że przy dużej liczbie współlokatorów nie dopchamy się rano do łazienki. Niestety, ta informacja często jest pomijana w ogłoszeniach przy liczbie lokatorów większej niż 4.

UMEBLOWANIE I WYPOSAŻENIE

W ogłoszeniach nie zawsze podawane jest wyposażenie mieszkania. Najczęściej jednak znaleźć można podstawowe elementy, takie jak kuchenka, pralka, lodówka, zamrażarka i kuchenka mikrofalowa. Czasem można wyłapać poszczególne elementy wyposażenia i umeblowania na zdjęciach pomieszczeń.

CZAS WYNAJMOWANIA

Jeśli zależy nam na zamieszkaniu od zaraz, zazwyczaj nie ma problemów ze znalezieniem dachu nad głową. Schody zaczynają się, gdy szukamy mieszkania od października, kiedy to zaczyna się rok akademicki. Właściciele mieszkań często idą na rękę studentom, pozwalając na opłacanie części kwoty w czasie, kiedy nie przebywamy w nich fizycznie przez cały miesiąc. Nie jest to jednak reguła.

Warto zwrócić uwagę na pokoje, które w ogłoszeniu mają zaznaczoną dostępność na przykład od września lub października. Wtedy zawsze można zaoszczędzić przez te kilka dodatkowych tygodni.


WSPÓŁLOKATOR

Niektórzy szukają pokoju dwuosobowego ze znajomymi, inni szukają jedynki, a jeszcze inni, tak jak ja, nastawiają się na nową przygodę z nieznaną wcześniej osobą. O wadach i zaletach takiego układu będzie osobna notka.


Jeżeli należycie do tej grupy, co ja, to należy zwrócić uwagę, czy osoba szukająca współlokatora określiła, jaki charakter jej odpowiada. Są ludzie, którzy preferują spokojnych i niepalących studentów i tacy, którzy szukają partnera do imprez. Wiadomo, że dopiero w praniu okaże się, jak dogadamy się z drugą osobą, ale można przynajmniej w niewielkim stopniu przewidzieć, czy nie będziemy dwoma sprzecznymi charakterami.


Na co jeszcze warto zwrócić uwagę podczas przeglądania ogłoszeń? Spotkaliście się kiedyś ze śmiesznymi ogłoszeniami o pokojach? Podzielcie się!

Pozdrawiam,
Zielona Małpa