Zielona Małpa: Winston Groom - Forrest Gump

piątek, 28 października 2016

Winston Groom - Forrest Gump

Forrest Gump, idiota z wielkimi marzeniami i rozumem, którego nikt nie jest w stanie ogarnąć. I jego niesłychana historia. Po tę książkę sięgnęłam ostatnio w bibliotece, chcąc poznać nieco inną wersję opowieści przedstawionej w moim ulubionym filmie. Słodko-gorzka opowieść przyprawiona humorem i fragmentem historii Stanów Zjednoczonych.

Książka w bibliotece przyciągnęła mnie swoim tytułem. Forrest Gump z Tomem Hanksem w roli głównej od zawsze jest moim ulubionym filmem. Cenię w nim szczerość i sposób przedstawienia opowieści głównego bohatera. A przy okazji za każdym razem odkrywam w nim coś nowego, czego nie dostrzegałam poprzednio. Nie chcę jednak porównywać książki do jej adaptacji filmowej, ponieważ w tym przypadku praktycznie nie ma czego porównywać.

Informacyjnie:
Gatunek: dramat, przygoda
Tytuł: Forrest Gump
Autor/rzy: Winston Groom
Tłumaczenie: Jerzy Leliwa
Nazwa cyklu: Forrest Gump
Tom cyklu: 1
Rok powstania: 1986
Rok wydania: 2007
Liczba stron: 221
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ocena na lubimyczytac.pl: 7,44

Opis z okładki: 

Źródło: Okładka
Poznajcie Forresta Gumpa, sympatycznego i zaskakująco łebskiego bohatera tej nadzwyczajnej odysei komicznej. Forrest najpierw – dość przypadkowo –zostaje gwiazdą drużyny futbolowej Uniwersytetu Alabama, później jedzie do Wietnamu, gdzie staje się bohaterem wojennym, robi też karierę jako światowej klasy pingpongista i zapaśnik oraz potentat handlowy. W samym środku swoich przygód porównuje wojenne blizny z Lyndonem Johnsonem, odkrywa prawdę o Richardzie Nixonie i przeżywa wzloty i upadki, pozostając wiernym swej jedynej i prawdziwej miłości – Jenny. Jednocześnie przez całe swoje życie z dziecięcą mądrością i nieustannym zdziwieniem nie przestaje się przyglądać otaczającym go ludziom. W powieści obserwujemy nadzwyczajną podróż Forresta przez trzy dekady kulturowego krajobrazu Ameryki. Forrest Gump ma do opowiedzenia cholernie dobrą historię – by w nią uwierzyć, trzeba ją po prostu przeczytać.
 Powieść ujęła mnie od pierwszego zdania: Powiem wam jedno: bycie idiotem to nie pudełko czekoladek. O tego momentu wiedziałam już, że książka będzie wyjątkowym przeżyciem. Nie przepadam za narracją pierwszoosobową, bo zbyt wiele umyka bohaterom, a ja lubię wiedzieć wszystko. Mimo to narracja z punktu widzenia osoby nie do końca sprawnej na umyśle doskonale udała się autorowi powieści. Miałam wrażenie, że siedzę mu w głowie.

Źródło: Pixabay
Życie Forresta w dużym stopniu sprowadza się do zaspokajania potrzeb fizjologicznych i marzeń, z Jenny w roli głównej. Wielu rzeczy nie jest w stanie zrozumieć, ogarnąć, ale w kilku dziedzinach nie ma sobie równych: matematyka, muzyka i szachy. Dzięki kombinacji słodkiej nieświadomości, wrażliwości i niewyparzonej gębie kroczy przez życie przeżywając przygody, o których się filozofom nie śniło. Żeby nie zdradzać za dużo, to wspomnę tylko o zostaniu gwiazdą drużyny futbolowej, wzięciu udziału w wojnie w Wietnamie, staniu się mistrzem ping-ponga i przygodzie w kosmosie z orangutanem o imieniu Sue.

Matka Forresta to kobieta, która wiecznie martwi się o swojego jedynego syna. Chce dla niego jak najlepiej i robi wszystko, aby jej niezbyt inteligentny synek wyszedł na ludzi. Ten natomiast stara się dogodzić wszystkim i zgadzając się na różne dziwaczne pomysły, wplątuje się w różne "gówniane" sprawy. Jego życie dzięki temu staje się tak ciekawe, że nikt nie wierzy w jego opowieści.

Podczas swej życiowej tułaczki zyskuje wielu przyjaciół, porucznika Dana, śliczną Jenny, która staje się jego miłością, Bubba i kilka innych postaci. Prawie z każdej znajomości wyciąga coś pozytywnego - czy nie o tym każdy marzy?

Nie chcę zdradzać zbyt wiele, bo mam nadzieję, że przeczytacie tę piękną opowieść o niezwykłym człowieku. Nie ma tu czasu, żeby się nudzić, ciągle coś się dzieje, albo zaraz się stanie i wszystkie znaki na ziemi i niebie na to wskazują. Jednym słowem: wspaniała.

Jeśli ktoś oczekuje powielenia historii z filmu, ostrzegam, że naprawdę mało tu elementów wspólnych, dlatego książkę można czytać bez obaw, że wcześniejsze obejrzenie filmu popsuje zaskoczenie. I dlatego nie chcę porównywać tych dwóch dziełach, gdyż obie kreacje są absolutnie różnymi tworami.

Jeśli czytaliście Forresta Gumpa, to dajcie znać, jakie emocje w was wywołał. A jeśli nie, to napiszcie, czy zachęciłam (a mam nadzieję, że tak).

Pozdrawiam,
Zielona Małpa