Zielona Małpa: 2017

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Chmiuro, czyli zaufaj czasem chmurce

Czasu nie kupisz. Czasu nie odłożysz. Czasu nie oszczędzisz. Czasu nie zyskasz. Czasu nie przehandlujesz. Czasu nie stracisz. Czasu nie oszukasz. A czas to pieniądz. Czas możesz tylko dobrze wykorzystać albo potwornie zmarnować.

czwartek, 17 sierpnia 2017

12 małp, czyli zabawa w naprawianie świata

Wracasz właśnie z konferencji. Wsiadasz do samochodu, coś w lusterku przyciąga nagle twoją uwagę. Na tylnym siedzeniu leży spocony i zakrwawiony mężczyzna, który zaczyna wygadywać bzdury. Coś o podróży w czasie i apokalipsie. Porywa cię, robi zamieszanie i rozpływa się w powietrzu. Ale zanim znika, mówi, że koniecznie musisz być w konkretnym miejscu za dwa lata. Co robisz?

12 małp monkeys serial science fiction zielona małpa

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Tekst pod wpływem... czyli jak Buffy zmieniła moje życie

Każdy zna chyba ten stan, kiedy jest się pod wpływem. Lubię to uczucie, bo mam wrażenie, że płynę przez świat w innym stanie świadomości. Przestaję chodzić, a zaczynam stąpać. Przestaję widzieć, a zaczynam dostrzegać. Przestaję myśleć, zaczynam rozumieć. Tak właśnie seriale zmieniają mój sposób postrzegania rzeczywistości.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Narratologia, czyli naucz mnie opowiadać

Mam wrażenie, że moja umiejętność opowiadania historii zanikła gdzieś na etapie końca szkoły podstawowej, kiedy to odkryłam ten wspaniały sposób przekazu myśli, jakim jest poezja. Wcześniej także nie uważałam się za mistrzynię w swoim fachu, ale nawet dziś czytam swoje wypociny z tamtych czasów z pewnym zainteresowaniem. Nie pochwalę się nimi. Sięgając po Narratologię Pawła Tkaczyka, oczekiwałam, że odnajdę brakujące elementy w moim pisaniu. Bo trzeba przyznać, że jednak sporo mi brakuje.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Rozdwojenie jaźni, czyli mam dwa typy mężczyzn

Kiedy ktoś zadaje ci pytanie, jaki jest twój typ faceta lub kobiety, zazwyczaj potrafisz bez większego wahania określić jakieś trzy jego cechy. Oczywiście wygląd się nie liczy, jest tylko dodatkiem, a najważniejszymi okazują się takie cechy, które sprawią, że nie będziesz się z nim (bądź też nią) nudzić, dogadacie się i będziecie wobec siebie wyrozumiali.

U mnie ta kwestia nieco się komplikuje, bo mam dwa typy mężczyzn.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Podsumowanie lipca, czyli oddech po długim bezdechu

Lipiec nie obfitował w kulturę jakoś bardzo mocno. Nie zmienia to jednak faktu, że muszę ten miesiąc jakoś podsumować. Więc bez długiego wstępu, podsumowanie lipca.

poniedziałek, 31 lipca 2017

5 książek, które chcę przeczytać do końca roku

Ostatnio pojawił się na blogu wpis, w którym wymieniłam trzy seriale, które chciałabym obejrzeć w najbliższym czasie. Problem w tym, że "najbliższy czas" może oznaczać miesiąc i równie dobrze pół roku. Dlatego w przypadku książek określiłam sobie konkretny termin. A ponieważ zostało mi do końca roku 5 miesięcy, to wybrałam 5 książek.

czwartek, 27 lipca 2017

Gniew, czyli pożegnanie z prokuratorem

Wszystkie pożegnania są trudne. Niektóre pozostawiają niedosyt.


W lipcu przeczytałam Gniew, czyli trzeci tom trylogii Zygmunta Miłoszewskiego o prokuratorze Szackim. Trzeci, czyli ostatni. Trzeci, czyli pożegnanie.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Wszystko zaczęło się od karuzeli

Wyobraź sobie wspaniale umeblowany pokój. Wyposażanie go i dopieszczanie szczegółów zajęło ci kilkanaście lat, a nadal planujesz dodać coś tu i tam. Kiedy do niego wchodzisz, czujesz się jak u siebie w domu. Wiesz, że zawsze w tym miejscu będziesz w stanie poprawić sobie humor i nigdy się nie zawiedziesz. A czym byłby najpiękniejszy pokój, gdybyś nigdy nie mógł do niego wejść?

czwartek, 20 lipca 2017

Serialomaniactwo zaawansowane, czyli fragment długiej listy seriali do obejrzenia

Jako serialomaniaczka w zaawansowanym stadium obmyślam czasem, co takiego chciałabym obejrzeć. A ponieważ moja lista seriali "do obejrzenia - koniecznie" ostatnio mocno się wydłużyła, podzielę się najbardziej pożądanymi tasiemcami, które zostały mi polecone albo przykuły moją uwagę.

seriale które obejrzę zielona małpa

poniedziałek, 17 lipca 2017

Bałagan, czyli witam w głowie Zielonej Małpy

Ostatnio musiałam przemyśleć kilka spraw związanych z moim blogowaniem i ogólnie działalnością internetową. Wiesz, czasem trzeba nad czymś przysiąść, znaleźć swój kierunek, odkryć słabe i mocne strony. Na to poświęcałam cały wolny czas, którego nie zajmowałam akurat stresowaniem się życiem, i to właśnie będzie dzisiaj na blogu.

piątek, 14 lipca 2017

Trupia farma, czyli miejsce, które chciałabym zobaczyć, ale nie



Jakieś pół roku temu z haczykiem dołączyłam do różnych społeczności wymieniających się książkami i sprzedających je. I dopóki tego nie zrobiłam, nie miałam pojęcia, że w obecnie jakieś względnie nowe książki (kilku- lub kilkunastoletnie) mogą być uznawane za białe kruki. A jednak. Jedną z takich książek jest Trupia farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie.

piątek, 7 lipca 2017

Podsumowanie czerwca, czyli sama już nie wiem

Tegoroczny czerwiec jakoś mnie nie zachwycił. Generalnie zaczynałam go z perspektywą braku mieszkania na lipiec, braku pracy, niedokończoną pracą magisterską i strachem, że nie wyrobię się z dokumentami do obrony. Niezbyt ciekawy początek, prawda? W stanie ogólnego zdołowania trwałam niemal do końca miesiąca, aż w końcu ostatni tydzień czerwca dość mocno zmienił moją sytuację.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Pająk, czyli mój podziw dla stylu życia, o ile można to tak nazwać

Dzisiaj mały powrót do przeszłości i wpis ze starego bloga. Okazało się, że moja przeprowadzka trwa dłużej, niż zakładałam, a na nowym mieszkaniu internet musi jeszcze przyjechać, więc dzisiaj uraczę was dawnymi przemyśleniami nad życiem pająków. Za absolutny brak stylu sorry, not sorry. Data wpisu na starym blogu: 27. sierpnia 2015 roku.

pająk życie przemyślenia zielona małpa

czwartek, 29 czerwca 2017

Niemieckie seriale młodzieżowe, które skradły moje serce

Każdy wspomina z dzieciństwa jakieś seriale, seriale animowane czy też programy edukacyjne, które oglądał codziennie rano, wieczorem, zawsze w ferie zimowe, albo w wakacje. Postanowiłam stworzyć kilka list, na których zamieszczę pozycje z mojego dzieciństwa. Mam do nich ogromny sentyment. Tym razem zapraszam na listę seriali i programów, które oglądałam w niemieckiej telewizji.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

O tym, jak zmarnowałam siedem lat...

Zmarnowałeś mi siedem lat życia. Siedem lat, które mogłam poświęcić na zbudowanie trwałego i doskonałego związku. Siedem lat, które mogły być najpiękniejszym czasem w moim życiu. Siedem lat, które okazały się chudymi.

czwartek, 22 czerwca 2017

Jak poradzić sobie z dupą jeża?

Czasem wpadam w stan, który mogę określić wyłącznie zwrotem "dupa jeża". Nie jest to stan przyjemny, ani tym bardziej pożądany. Można go wyobrazić sobie jako kombinację lenistwa, wypalenia i braku dobrego humoru. I ciągłego dźgania kolców jeża w pięty podczas chodzenia. Chciałabym się podzielić moimi sposobami na radzenie sobie z tym stanem, który dopada każdego co jakiś czas.

złe samopoczucie sposoby zielona małpa

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Pies Baskerville'ów, czyli brak Sherlocka w Sherlocku

pies baskervillów arthur conan doyle recenzja zielona małpaOpowiadania z Sherlockiem Holmesem w podstawówce otworzyły mi drogę do kryminałów. Nie wiedziałam wtedy, jak bardzo wciągnie mnie świat zbrodni. Oczywiście tylko tych wymyślonych.

Wydawnictwo MG, które w dużym stopniu skupia się na wydawaniu książek uznawanych za klasyki literatury, wypuściło do obiegu nowe wydanie Psa Baskerville'ów, a ja miałam okazję powrócić do tak dobrze znanej mi historii i przypomnieć sobie, za co uwielbiam twórczość Sir Arthura Conana Doyle'a.

Zapraszam więc na recenzję Psa Baskerville'ów Sir Arthura Conana Doyle'a.

czwartek, 15 czerwca 2017

Dlaczego nigdy nie będę blogerką urodową?

Czasem zastanawiam się, czy nie pójść na łatwiznę z całym tym blogowaniem i nie zostać blogerką urodową, makijażową czy jakąkolwiek inną, piszącą o kosmetykach. W końcu jestem kobietą, nie? Oczywiście za każdym razem, kiedy takie myśli kiełkują w mojej głowie, pojawia się też jedno wielkie: nie bądź głupia! Bo powodów, by nie zmieniać tematyki bloga na już wspomniane, jest kilka.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Social Media, czyli piąta (?) władza

Ogólnie nie przepadam za Social Media. Uważam, że czasy poprzedzające moje pierwsze zalogowanie do naszej klasy miały swój urok. Choć przyznam, że możliwość pisania ze znajomymi z wakacji stała się wtedy głównym argumentem za Social Media. Z tym, że wtedy nikt ich tak nie nazywał. Nieważne jednak, jaką nazwą je ochrzcimy, zawsze pozostaną tym samym - sposobem komunikacji i złem wcielonym.

czwartek, 8 czerwca 2017

Instytut Jakuba Żulczyka, czyli kompletne zamknięcie

instytut jakub żulczyk recenzja zielona małpa
Muszę ogłosić mały prywatny sukces. Udało mi się przeczytać pierwszą książkę z mojej listy książek do przeczytania założonej na początku tego roku. Lista ciągle się powiększa, ale dopiero skreślenie pierwszego tytułu sprawiło, że poczułam, że ma ona sens. Za rekomendację dziękuję Kac Killerowi.

Wspomniana książka to Instytut Jakuba Żulczyka.

Agnieszka, główna bohaterka, budzi się pewnego dnia i zauważa, że wraz ze współlokatorami i gośćmi została zamknięta w swoim mieszkaniu. Jej telefon nie działa, ktoś uciął kabel od internetu, nikt nie reaguje na krzyki i hałasy. Jedyną poszlaką na to, kto zamknął ich w mieszkaniu, jest wiadomość TO NASZE MIESZKANIE.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Podsumowanie maja, czyli nie tak źle, jak myślałam, ale nie tak dobrze, jak mogło być

Piękny miesiąc maj został przeze mnie wykorzystany na miarę moich tegorocznych możliwości. Z czterech (albo pięciu - jeśli liczyć przedłużony do środy) weekendów, trzy spędziłam na rozjazdach, z dala od komputera i karteczek przypominających o kurczącym się bezlitośnie czasie na napisanie pracy magisterskiej. Laserowanie i transfer energii to naprawdę ciekawe tematy, ale kiedy TRZEBA o tym pisać, jakoś się odechciewa.

piątek, 2 czerwca 2017

Behawiorysta Remigiusza Mroza, czyli potęga ludzkiego umysłu

Wyobraź sobie sytuację, w której od ciebie częściowo zależy życie innej osoby. Jako jednostka nie możesz wiele. Jako część grupy już tak. Stajesz przed niemożliwym wyborem. Masz trzy opcje: zagłosujesz za śmiercią jednej osoby, zagłosujesz za śmiercią drugiej osoby, nie zagłosujesz wcale. Każda opcja jest zła, bo za każdym razem ktoś zginie, nawet, kiedy się nie przyczynisz do żadnej ze stron. I zginie na twoich oczach. Możesz jedynie odwrócić wzrok.

behawiorysta remigiusz mróz książka kryminał recenzja

poniedziałek, 29 maja 2017

Blog Conference Poznań, czyli Małpa znów wyszła do ludzi

Lubię być częścią czegoś większego i lubię też masy ludzi przez maksymalnie 3 dni. Męczą mnie one, ale też ładują i poprawiają ogólne samopoczucie. Przede wszystkim jednak pozwalają w pełni odciąć się od rzeczywistości, która czasem bywa nieciekawa. Dlatego wybrałam się w tym roku po raz pierwszy na Blog Conference Poznań, gdzie nie tylko zdobyłam trochę wiedzy i motywacji, ale także poznałam sporo naprawdę świetnych blogerów!


czwartek, 18 maja 2017

Lśnienie księżyca, czyli nie tylko biedni i bogaci

Przed moją czytelniczą przerwą przeczytałam całą masę książek. Znalazły się wśród nich romanse, kryminały, obyczajówki, odrobina fantastyki i powieści przygodowych. Większość z nich łączyło to, że mimo wszystko była to literatura współczesna, albo przynajmniej na tyle "nowa", że wciągnięcie się w akcję nie stanowiło większego problemu. Lśnienie księżyca okazało się w tej kwestii książką wyjątkową.

niedziela, 7 maja 2017

Złodziej pierwsza klasa!

Na starym blogu, który zablokowałam, żeby nikt nie czytał tych wypocin, pisałam kiedyś o najdziwniejszych kradzieżach, jakie udało mi się znaleźć, a jedną nawet w pewnym sensie doświadczyć. Ostatnio raczę cię, drogi Czytelniku, przede wszystkim treściami kulturalnymi. Ale czasem czuję potrzebę oderwania się od książek i seriali, więc dziś coś, co leży z dala od kultury.

czwartek, 4 maja 2017

Maestro, czyli kryminalna symfonia + konkurs

Maestro to tytuł, jakim obdarza się wybitnego artystę. Mistrz. Wirtuoz. Władca nut. Osoba, która doskonale zna swoje dzieło i tworzy je z niezwykłą pieczołowitością. Czy morderca może być maestrem?

wtorek, 2 maja 2017

Podsumowanie kwietnia, czyli wszystkiego (prawie) po równo

Ten kwiecień zdecydowanie nie był najlepszym miesiącem w moim życiu. Ale zdecydowanie udało mi się zachować równowagę w czytaniu i oglądaniu. Wypatrzyłam kilka małp, więc tym bardziej mogę kwiecień uznać za nie najgorszy. Ale żeby więcej nie narzekać i nie męczyć nikogo moimi dywagacjami, przejdźmy do podsumowania.
podsumowanie kwietnia 2017 zielona małpa książki seriale filmy

wtorek, 25 kwietnia 2017

Czerwony Kapitan, czyli druga randka ze słowackim Bondem?

Bratysława. Czerwiec 1992 roku. Ostatnie miesiące istnienia Czechosłowacji. Ktoś buduje wieżowiec. Na pobliskim cmentarzu zostaje uszkodzonych kilka grobów. Podczas przenoszenia trumien, jedna z nich upada, obnażając na wpół rozłożone ciało. I czaszkę z gwoździem na środku czoła. Śledztwo przejmuje detektyw Richard Krauz. Dokąd zaprowadzą go tropy?

środa, 19 kwietnia 2017

13 powodów, czyli cios w serce i samobójstwo

Bullying, czyli z angielskiego - znęcanie się i zastraszanie, to powszechny problem wśród młodych ludzi. Sama kiedyś padłam ofiarą rówieśników i, choć przyznaję, że częściowo sama się do tego przyczyniłam, nie życzę tego nikomu. Kiedy więc usłyszałam o serialu poruszającym problem nękania, depresji i samobójstwa, nie potrafiłam się mu oprzeć. Dlatego dzisiaj dzielę się z wami wrażeniami po obejrzeniu 13 powodów.

niedziela, 16 kwietnia 2017

The Pilot, czyli w końcu kolejny sezon Doktora Who

Od dłuższego czasu czekałam na kolejny sezon Doktora Who. Wiecie, odcinki świąteczne są super i zawierają się w kanonie, ale zawsze towarzyszy im ta bożonarodzeniowa atmosfera i niespecjalnie lubię je oglądać w oderwaniu od serialu. To po prostu nie to samo. Dlatego, odkąd tylko dowiedziałam się, że kolejny sezon (już dziesiąty od 2005 roku) zaczyna się 15. kwietnia, czekałam z niecierpliwością na ten dzień... tylko po to, żeby pójść wieczorem do kościoła z okazji obchodów Wielkiej Soboty. I musiałam czekać na The pilot trochę dłużej.

doctor doktor who the pilot recenzja s10e01 zielona Małpa
Doktor (Peter Capaldi) i Bill (Pearl Mackie) w The Pilot

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Buffy: Postrach wampirów - porozmawiajmy o serialu

Pamiętam, jak w dzieciństwie siadałam przed telewizorem i przeskakując po kanałach, szukałam czegoś, co mnie zainteresuje. Pewnie wszyscy, którzy mają nieco więcej niż 20 lat, przeżywali ten czas podobnie jak i ja. Dziś tylko łezka się w oku kręci, kiedy pomyślę, że ta beztroska z dzieciństwa nie wróci i czasu nie da się cofnąć. Truizmy truizmami, ale przecież tak właśnie jest. Dziś, poniekąd z okazji 20. rocznicy wyemitowania w amerykańskiej telewizji pierwszego odcinka jednego z najbardziej kultowych seriali, przychodzę do was z tekstem o Buffy, która zabijała wampiry.
buffy postrach wampirów serial recenzja zielona małpa

piątek, 7 kwietnia 2017

Podsumowanie marca, czyli przebudzenie do życia

W marcu jak w garncu. A u mnie kaszana. Więc niby wszystko się zgadza.
Czas poświęciłam głównie na dokończenie pomiarów do mojej pracy magisterskiej oraz opracowanie wyników (co zajęło mi cztery razy więcej czasu niż same pomiary, a wciąż mam kupkę do ogarnięcia), w związku z czym królowały u mnie seriale, które mogę oglądać, poświęcając im zaledwie ułamek mojej uwagi.

niedziela, 26 marca 2017

Piękna i Bestia, czyli Disney w realu

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że pójdę do kina na Piękną i Bestię, bo nie jestem wielką fanką przenoszenia dobrze znanych mi już filmów animowanych, którymi zachwycałam się w dzieciństwie. Mam zawsze obawy, że nowsza, lepsza wersja wcale nie będzie lepsza. Jednak postanowiłam dać szansę Belli, bo to ona jest moją ulubioną księżniczką w pałacu Walta Disneya.

piękna i bestia recenzja disney film emma watson

poniedziałek, 20 marca 2017

Timeless, czyli namieszajmy trochę w historii

Kilka miesięcy temu, podczas przeglądania zapowiedzi seriali na jesień, moją uwagę zwróciły głównie dwie pozycje: Timeless i Westworld, który ostatecznie nie zwalił mnie z nóg. O Westworld słyszał chyba każdy, nawet go zaczęłam oglądać z ciekawości, natomiast o Timeless poza tym jednym wpisem na jakimś blogu (zabijcie, ale nie pamiętam, na czyim - już wiem, był to blog Okiem Fana). Mój mały wewnętrzny geek uznał, że podróże w czasie to doskonały motyw w serialu... i dlatego włączyłam pierwszy odcinek kilka miesięcy później.

poniedziałek, 13 marca 2017

Podsumowanie lutego (i trochę stycznia)

Ponieważ podsumowanie kulturalne stycznia kompletnie wyleciało mi z głowy, a w lutym obejrzałam naprawdę sporo, stwierdziłam, że nie będę pisała o wszystkim. Mimo to zapraszam na wpis, w którym dzielę się moimi kulturalnymi doświadczeniami z ostatnich tygodni.

czwartek, 2 marca 2017

Pan Samochodzik, czyli moja miłość z dziecięcych lat

Ostatnio cierpię na potrzebę czytania książek z dzieciństwa i oglądania podobnych filmów i seriali. Lubię nawet ostatnio wrócić do muzyki, której unikałam kiedyś jak ognia, a dziś wywołuje we mnie pełno wspomnień. Moje życie jest ostatnio po prostu pełne dylematów i może zaczyna do mnie docierać, że czasu nie zatrzymam, a tym bardziej nie cofnę.
pan samochodzik wyspa zloczyncow ksiazka recenzja zielona malpa

niedziela, 26 lutego 2017

Czy w każdej legendzie jest ziarno prawdy? - Ziarno Prawdy - Zygmunt Miłoszewski

Ziarno Prawdy Zygmunt Miłoszewski książka Zielona MałpaPonoć każda legenda ma w sobie ziarno prawdy. Tym razem prokurator Szacki musi zmierzyć się z legendami i wierzeniami dość małej (jak na jego przyzwyczajenia) społeczności. Ziarno Prawdy to opowieść o uprzedzeniach i tolerancji. Ale też o morderstwach.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Zostało mi pięć miesięcy...

Być może moje wyznania nie będą tak szokujące jak tytuł. Być może wyłączysz tego bloga, bo stwierdzisz, że to nie dla ciebie. Być może te przemyślenia sprawią, że pomyślisz, że kolejna kobieta z depresją wypisuje głupoty w Internecie. Być może nakrzyczysz na mnie, że stosuję click bait. Ale dziś po prostu muszę się wygadać. Nie bijcie!

środa, 25 stycznia 2017

Douglas Preston, Lincoln Child - Gabinet osobliwości

książka róża słoczycze
Lubię sięgać po książki, które nic mi nie mówią. Nie znam autora, nie wiem, czego się spodziewać i czy książka spodoba mi się chociaż w połowie. Tabula rasa. Ostatnio, przeglądając półkę z kryminałami i sensacją w bibliotece, mój wzrok przykuło kilka książek, dość sporych rozmiarów napisanych przez tych samych dwóch autorów. Nie mogąc zweryfikować, która z książek jest pierwsza w kolejności i czy to w ogóle jest seria, sięgnęłam po Gabinet osobliwości.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Kulturalne podsumowanie grudnia

Grudniowe długie wieczory sprzyjają spędzaniu czasu na oglądaniu filmów, czytaniu książek i graniu w planszówki. Dlatego poddałam się wewnętrznym pragnieniom i, gdy tylko znalazłam czas, zabierałam się za ukulturalnianie się. Przed wami grudniowe kulturalne podsumowanie.
zima drzewa galezie snieg winter braches snow

wtorek, 17 stycznia 2017

Siódme wtajemniczenie, czyli ile kryje powieść dla młodzieży?

Wyobraź sobie, że jesteś ostatnią osobą w otoczeniu, która nie należy do jednej z dwóch grup walczących o pałkę pierwszeństwa. Z każdej strony czujesz presję, żeby dołączyć, ale wewnętrzny głos każe ci nie mieszać się w te interesy. Co robisz?

recenzja książka zielona małpa młodzieżowa przygoda

środa, 4 stycznia 2017

Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu - czyli powrót do przeszłości

recenzja książki anny lange
Kiedy na początku grudnia sięgałam po Clovisa LaFaya. Magiczne akta Scotland Yardu, nie spodziewałam się, że zostanę przez tę powieść wielokrotnie zaskoczona. Chodziła mi po głowie od kilku miesięcy, jednak wciąż nie było albo czasu albo możliwości, żeby ją przeczytać. Aż w końcu nadeszła chwila, abym i ja, po wielu latach, wróciła do wiktoriańskiego Londynu.

niedziela, 1 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016 - czyli dodawanie i odejmowanie

Rok 2016 był chyba najdziwniejszym rokiem, jaki przyszło mi przeżyć. Stało się tyle dobrego i tyle złego, że nawet po wnikliwej analizie nie jestem w stanie stwierdzić. czy wyszłam na plusie, czy na minusie. 

Jedno wiem, wiele się w tym roku nauczyłam, nawet, jeśli niektóre lekcje opłacone były łzami, rozluźnieniem więzi albo zerwaniem znajomości. Bo nie sztuką jest przeżyć taki rok, ale sztuką jest jest wynieść z niego bagaż doświadczeń do wykorzystania w przyszłości. A poza tym nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejne 365 dni.

Jeszcze nie wiem, w jaki sposób napiszę ten tekst. Nie mam żadnej wizji. Dajcie się nim zaskoczyć, tak jak ja!