Zielona Małpa: marca 2017

niedziela, 26 marca 2017

Piękna i Bestia, czyli Disney w realu

Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że pójdę do kina na Piękną i Bestię, bo nie jestem wielką fanką przenoszenia dobrze znanych mi już filmów animowanych, którymi zachwycałam się w dzieciństwie. Mam zawsze obawy, że nowsza, lepsza wersja wcale nie będzie lepsza. Jednak postanowiłam dać szansę Belli, bo to ona jest moją ulubioną księżniczką w pałacu Walta Disneya.

piękna i bestia recenzja disney film emma watson

poniedziałek, 20 marca 2017

Timeless, czyli namieszajmy trochę w historii

Kilka miesięcy temu, podczas przeglądania zapowiedzi seriali na jesień, moją uwagę zwróciły głównie dwie pozycje: Timeless i Westworld, który ostatecznie nie zwalił mnie z nóg. O Westworld słyszał chyba każdy, nawet go zaczęłam oglądać z ciekawości, natomiast o Timeless poza tym jednym wpisem na jakimś blogu (zabijcie, ale nie pamiętam, na czyim - już wiem, był to blog Okiem Fana). Mój mały wewnętrzny geek uznał, że podróże w czasie to doskonały motyw w serialu... i dlatego włączyłam pierwszy odcinek kilka miesięcy później.

poniedziałek, 13 marca 2017

Podsumowanie lutego (i trochę stycznia)

Ponieważ podsumowanie kulturalne stycznia kompletnie wyleciało mi z głowy, a w lutym obejrzałam naprawdę sporo, stwierdziłam, że nie będę pisała o wszystkim. Mimo to zapraszam na wpis, w którym dzielę się moimi kulturalnymi doświadczeniami z ostatnich tygodni.

czwartek, 2 marca 2017

Pan Samochodzik, czyli moja miłość z dziecięcych lat

Ostatnio cierpię na potrzebę czytania książek z dzieciństwa i oglądania podobnych filmów i seriali. Lubię nawet ostatnio wrócić do muzyki, której unikałam kiedyś jak ognia, a dziś wywołuje we mnie pełno wspomnień. Moje życie jest ostatnio po prostu pełne dylematów i może zaczyna do mnie docierać, że czasu nie zatrzymam, a tym bardziej nie cofnę.
pan samochodzik wyspa zloczyncow ksiazka recenzja zielona malpa