Zielona Małpa: czerwca 2017

czwartek, 29 czerwca 2017

Niemieckie seriale młodzieżowe, które skradły moje serce

Każdy wspomina z dzieciństwa jakieś seriale, seriale animowane czy też programy edukacyjne, które oglądał codziennie rano, wieczorem, zawsze w ferie zimowe, albo w wakacje. Postanowiłam stworzyć kilka list, na których zamieszczę pozycje z mojego dzieciństwa. Mam do nich ogromny sentyment. Tym razem zapraszam na listę seriali i programów, które oglądałam w niemieckiej telewizji.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

O tym, jak zmarnowałam siedem lat...

Zmarnowałeś mi siedem lat życia. Siedem lat, które mogłam poświęcić na zbudowanie trwałego i doskonałego związku. Siedem lat, które mogły być najpiękniejszym czasem w moim życiu. Siedem lat, które okazały się chudymi.

czwartek, 22 czerwca 2017

Jak poradzić sobie z dupą jeża?

Czasem wpadam w stan, który mogę określić wyłącznie zwrotem "dupa jeża". Nie jest to stan przyjemny, ani tym bardziej pożądany. Można go wyobrazić sobie jako kombinację lenistwa, wypalenia i braku dobrego humoru. I ciągłego dźgania kolców jeża w pięty podczas chodzenia. Chciałabym się podzielić moimi sposobami na radzenie sobie z tym stanem, który dopada każdego co jakiś czas.

złe samopoczucie sposoby zielona małpa

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Pies Baskerville'ów, czyli brak Sherlocka w Sherlocku

pies baskervillów arthur conan doyle recenzja zielona małpaOpowiadania z Sherlockiem Holmesem w podstawówce otworzyły mi drogę do kryminałów. Nie wiedziałam wtedy, jak bardzo wciągnie mnie świat zbrodni. Oczywiście tylko tych wymyślonych.

Wydawnictwo MG, które w dużym stopniu skupia się na wydawaniu książek uznawanych za klasyki literatury, wypuściło do obiegu nowe wydanie Psa Baskerville'ów, a ja miałam okazję powrócić do tak dobrze znanej mi historii i przypomnieć sobie, za co uwielbiam twórczość Sir Arthura Conana Doyle'a.

Zapraszam więc na recenzję Psa Baskerville'ów Sir Arthura Conana Doyle'a.

czwartek, 15 czerwca 2017

Dlaczego nigdy nie będę blogerką urodową?

Czasem zastanawiam się, czy nie pójść na łatwiznę z całym tym blogowaniem i nie zostać blogerką urodową, makijażową czy jakąkolwiek inną, piszącą o kosmetykach. W końcu jestem kobietą, nie? Oczywiście za każdym razem, kiedy takie myśli kiełkują w mojej głowie, pojawia się też jedno wielkie: nie bądź głupia! Bo powodów, by nie zmieniać tematyki bloga na już wspomniane, jest kilka.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Social Media, czyli piąta (?) władza

Ogólnie nie przepadam za Social Media. Uważam, że czasy poprzedzające moje pierwsze zalogowanie do naszej klasy miały swój urok. Choć przyznam, że możliwość pisania ze znajomymi z wakacji stała się wtedy głównym argumentem za Social Media. Z tym, że wtedy nikt ich tak nie nazywał. Nieważne jednak, jaką nazwą je ochrzcimy, zawsze pozostaną tym samym - sposobem komunikacji i złem wcielonym.

czwartek, 8 czerwca 2017

Instytut Jakuba Żulczyka, czyli kompletne zamknięcie

instytut jakub żulczyk recenzja zielona małpa
Muszę ogłosić mały prywatny sukces. Udało mi się przeczytać pierwszą książkę z mojej listy książek do przeczytania założonej na początku tego roku. Lista ciągle się powiększa, ale dopiero skreślenie pierwszego tytułu sprawiło, że poczułam, że ma ona sens. Za rekomendację dziękuję Kac Killerowi.

Wspomniana książka to Instytut Jakuba Żulczyka.

Agnieszka, główna bohaterka, budzi się pewnego dnia i zauważa, że wraz ze współlokatorami i gośćmi została zamknięta w swoim mieszkaniu. Jej telefon nie działa, ktoś uciął kabel od internetu, nikt nie reaguje na krzyki i hałasy. Jedyną poszlaką na to, kto zamknął ich w mieszkaniu, jest wiadomość TO NASZE MIESZKANIE.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Podsumowanie maja, czyli nie tak źle, jak myślałam, ale nie tak dobrze, jak mogło być

Piękny miesiąc maj został przeze mnie wykorzystany na miarę moich tegorocznych możliwości. Z czterech (albo pięciu - jeśli liczyć przedłużony do środy) weekendów, trzy spędziłam na rozjazdach, z dala od komputera i karteczek przypominających o kurczącym się bezlitośnie czasie na napisanie pracy magisterskiej. Laserowanie i transfer energii to naprawdę ciekawe tematy, ale kiedy TRZEBA o tym pisać, jakoś się odechciewa.

piątek, 2 czerwca 2017

Behawiorysta Remigiusza Mroza, czyli potęga ludzkiego umysłu

Wyobraź sobie sytuację, w której od ciebie częściowo zależy życie innej osoby. Jako jednostka nie możesz wiele. Jako część grupy już tak. Stajesz przed niemożliwym wyborem. Masz trzy opcje: zagłosujesz za śmiercią jednej osoby, zagłosujesz za śmiercią drugiej osoby, nie zagłosujesz wcale. Każda opcja jest zła, bo za każdym razem ktoś zginie, nawet, kiedy się nie przyczynisz do żadnej ze stron. I zginie na twoich oczach. Możesz jedynie odwrócić wzrok.

behawiorysta remigiusz mróz książka kryminał recenzja